W zeszłym tygodniu ponad 60% wszystkich unikatowych wizyt na naszej stronie nastąpiło z urządzeń mobilnych. Strona była częściej odwiedzana przez kobiety. W przedziale wiekowym 35-44 lat. Najwięcej wizyt na naszej stronie było z Jaworzna. Aha, jeszcze jedno – najczęściej internautki odwiedzały naszą stronę po południu, pomiędzy godziną 16 a 18.

 

Wow! Pewnie dużo kosztuje zdobycie takich informacji? Tak właściwie to nie… Każdy może mieć je za darmo. Wystarczy do tego poprawnie skonfigurowane konto Google Analytics i umiejętność czytania danych, które uzyskujemy od Google. Tu jak zwykle rozwiązania są dwa, możemy poświęcić czas, ewentualnie pieniądze na naukę i szkolenia z zakresu konfiguracji i obsługi Analytics lub zlecić to zadanie agencji interaktywnej, która wykona tę pracę za Nas.

 

Niedługo* minie 13 lat od wprowadzenia przez Google usługi Analytics. Dzisiaj właściwie ciężko wyobrazić sobie prowadzenie skutecznych działań w internecie – niezależnie czy jest to sklep, strona firmowa czy blog – bez korzystania z danych udostępnionych przez giganta z Mountain View. Nawet instynktownie czujemy jak wielką przewagę nad konkurencją może dać nam wiedza uzyskana ze statystyk odwiedzin naszej witryny. Te kilka informacji, które można przeczytać w pierwszym akapicie tego wpisu to tylko mały wycinek z ogromu danych jakie dostarcza nam Analytics. Systematyzując nieco to zagadnienie, wśród najważniejszych informacji jakie uzyskujemy są:

 

  • Liczba odwiedzin naszej strony internetowej. Widzimy ile mamy wizyt unikatowych, a ile to użytkownicy powracający,

  • Informacje demograficzne tj. Przedział wiekowy, płeć czy lokalizacja,

  • Dane dotyczące przeglądarki internetowej oraz typu urządzenia z jakiego nastąpiło wejście na witrynę,

  • Zachowanie użytkownika na stronie – jakie podstrony przeglądali poszczególni użytkownicy, ile trwała ich wizyta na stronie itp.

 

Dane uzyskane z Google Analytics pozwalają na ocenę skuteczności prowadzonych działań marketingowych lub wdrożenie zmian w już działającej kampanii. Przykładowo prowadząc sklep z kosmetykami, w zależności od przedziału wiekowego użytkowników możemy odpowiednio dobrać i modyfikować asortyment. Najwięcej wejść na stronę jest w godzinach wieczornych? Może warto rozważyć promocje w czasie tej zwiększonej aktywności, by zdobyć jeszcze więcej klientów. 12% internautów odwiedzających nasz sklep internetowy jest z Niemiec? Dobrze byłoby pomyśleć nad dodaniem odpowiedniej wersji językowej naszego sklepu. Dzięki statystykom wiemy też w jaki sposób osoby trafiają na naszą stronę – czy są to np. użytkownicy pochodzący z kampanii płatnych, “stali bywalcy” a może nowa kampania prowadzona w social media przyniosła efekt w postaci zwiększonej liczby odwiedzin.

 

Wreszcie, po wejściu internauty na Twoją stronę, Google Analytics umożliwia śledzenie tego jakie zachowania użytkownik podjął do momentu jej opuszczenia. Gdzie spędził najwięcej czasu? Jakich informacji szukał? Jakie elementy go zainteresowały, a jakie zostały zupełnie pominięte? Czy przeszedł do zakładki “Kontakt” itp. Fachowo rzecz ujmując sprawdzamy konwersje czyli ukończone przez użytkownika działania, niezależnie czy nastąpiło to online czy offline. Podręcznikowym przykładem konwersji jest dokonanie przez internautę zakupu na stronie sklepu internetowego.

 

Jeśli macie Państwo jakieś pytania związane z usługą Google Analytics (oraz szeroko pojętą tematyką tworzenia stron internetowych), zapraszamy do kontaktu. Chętnie pomożemy.

 

*Narzędziem będącym przodkiem Analytics był Urchin, który powstał w 1997 roku. Stopniowo zdobywał popularność, aż do przejęcia przez Google. Na bazie Urchin Google 14 listopada 2005 roku uruchomił Analytics.

Leave a Reply